Maciej WochFotografia
PL EN
Bieszczady i słowackie góry

Góry nie mają jednego koloru

Lubię tę chwilę, kiedy światło zaczyna rozdzielać zbocza. Jedno jest już złote, drugie wciąż chłodne, a między nimi zostaje mgła. Właśnie takich różnic szukam w górskim krajobrazie. Dzięki nim znajomy widok potrafi znowu zatrzymać.

01

Światło wybiera pierwsze

W tych fotografiach wzrok najpierw trafia na jasne pasmo. Potem odkrywa następne, coraz spokojniejsze. Chcę zostawić widzowi ten ruch: od wyraźnego światła do tego, co dopiero trzeba wypatrzeć.

Pierwsze światłoChatka Puchatka, Połonina Wetlińska, Bieszczady, Polska
Różowy świtChatka Puchatka, Połonina Wetlińska, Bieszczady, Polska
Złota połoninaTrasa Bukowe Berdo–Krzemień, Bieszczady, Polska
Łuk cieniaSzlak Chatka Puchatka–Smerek (szczyt), Połonina Wetlińska, Bieszczady, Polska
02

Jesień podnosi głos

Miedź liści, złoto traw, chłodna skała. Lubię tę jesienną intensywność i w obróbce pozwalam jej wybrzmieć. Pilnuję przy tym, żeby kolor prowadził przez obraz. Najmocniejszy akcent powinien mieć w kadrze swoje miejsce.

Miedziany bukSzlak z Przełęczy Wyżniańskiej na Małą i Wielką Rawkę, Bieszczady, Polska
Tarnawa jesieniąTorfowiska w Tarnawie Niżnej, Bieszczady, Polska
Złoto w wąwozieDolina Prosiecka, Słowacja
03

Trochę musi pozostać do odkrycia

Mgła zabiera część widoku, a przez to mocniej pokazuje resztę. W takich kadrach interesuje mnie granica widoczności. Ile wystarczy pokazać, żeby chciało się spojrzeć dalej?

Skała w chmurzeVelické pleso, Vysoké Tatry, Słowacja
Żebra górW drodze na Slavkovský štít (2452 m n.p.m.), Vysoké Tatry, Słowacja
Kaczka na jeziorzeSzczyrbskie Jezioro (Štrbské pleso), Słowacja